Blizna po cesarskim cięciu, cz. 1

Blizna po cesarskim cięciu, cz. 1

Blizna po cesarskim cięciu – ważna sprawa

Cesarskie cięcie to poważna operacja, w wyniku której mamy ciętą ranę podbrzusza, a potem w jej miejscu pozostaje nam wymagająca blizna. Ta blizna to najpoważniejsza konsekwencja porodu przez cesarskie cięcie. Jednak dobrze pielęgnowana i rehabilitowana sprawi, że twoje ciało nie odczuje żadnych negatywnych skutków porodu. Jedynym śladem będzie cieniutki „uśmiech” na podbrzuszu.  Jednak blizna pozostawiona sama sobie bardzo często, wcześniej czy później, zacznie dawać o sobie znać. Nie piszę tego, aby Cię straszyć. Chcę raczej zwrócić Twoją uwagę na to, że cesarskie cięcie i pielęgnacja blizny po nim to poważne sprawy i nie powinny być pozostawione same sobie.

Jak powstaje blizna?

Zacznę od informacji jak wykonywane jest cesarskie cięcie. W pracy trenera wielokrotnie słyszałam od mam po CC, że mają przecięte mięśnie brzucha. Nic podobnego nie ma miejsca. Od lat standardową procedurą jest cięcie poziome tuż nad linią spojenia łonowego. Kolejne powłoki brzuszne są nacinane lub rozrywane, względnie rozchylane na „tępo” (czyli bez użycia skalpela): najpierw skóra (nacinana poprzecznie), potem miękka podskórna tkanka tłuszczowa (lekko nacinana a potem rozchylana na „tępo”), następnie powięź (nacinana, a potem rozrywana), dalej mięśnie brzucha (rozchylane), cienka błona – otrzewna (rozrywana palcami), macica (nacinana na 2 cm i następnie rozrywana palcami).

Po wyciągnięciu dziecka i wyczyszczeniu macicy z pozostałości po łożysku i błonach rozpoczyna się proces odwrotny – zamykanie jamy brzusznej. To także odbywa się warstwowo. Macica zszywana jest jednym szwem, a oddzielnym szwem zszywane są pozostałe warstwy brzuszne (rozcięgno mięśnia poprzecznego brzucha, powięź podskórna, skóra). Za to rozsunięte mięśnie proste brzucha jedynie zbliża się ponownie do siebie pozostawiając odbudowę łączeń tkankowych pomiędzy nimi naturalnym procesom.

 

Blizna na skórze jest więc jak szczyt góry lodowej wystający ponad taflę wody – to niewielki fragment z tego, co tak naprawdę kryje się poniżej.

O ile też gojenie się rany przebiega dość szybko – trwa około 5-7 tygodni, o tyle wewnętrzna przebudowa (remodelacja) blizny trwa nawet 2 lata. Dlatego tak ważne jest, aby nawet najładniejszą bliznę po cesarskim cięciu skonsultować ze specjalistą, który oceni jej kondycję w głębszych warstwach, tzn. jej miękkość, czy jest przesuwalna, czy nie wpływa negatywnie na otaczające ją tkanki i na inne części ciała.

 

Pracuj nad blizną

Koniecznie pracuj nad blizną! Już w drugiej dobie po cesarskim cięciu możesz mobilizować do pracy tkanki wokół blizny przez proste ćwiczenia (fizjoterapia połogowa). Natomiast pracę z blizną na poważnie możesz rozpocząć już nawet w 4-5 tygodniu od operacji (choć przyjmuje się, że najbezpieczniejszy moment to koniec połogu).

Co ważne – możesz wszystkie ćwiczenia, ruchy wykonywać samodzielnie. Ale i w tym przypadku warto zasięgnąć opinii fizjoterapeuty, który oceni kondycję tkanek i nauczy Cię, jak postępować z blizną, aby sobie pomóc a nie zaszkodzić.

 

Dla kogo i w jakim celu „bliznoterapia”

Generalnie gojenie się rany po cesarce i bliznowacenie jej przebiega bezproblemowo. Może decydują o tym uwarunkowania genetyczne kobiet? Zdolności regeneracyjne organizmu? A może aktywny tryb życia mamy? Jednak, nawet bardzo ładnie wyglądająca z wierzchu blizna, może źle się goić w głębszych warstwach jamy brzusznej powodując różne dolegliwości. Najczęściej są to bóle w odcinku lędźwiowo-krzyżowym kręgosłupa, bóle głowy, bóle w okolicach miednicy imitujące schorzenia ginekologiczne. Co więcej ból (tzw. rzutowany/przeniesiony) może pojawić się nawet po kilku latach od operacji. Niemobilna blizna jest też przyczyną pojawienia się grubego zwisającego nad blizną fałdu skóry, co frustruje wiele kobiet.

Dlatego właśnie tak ważna jest praca nad blizną i zapobieganie niepożądanym konsekwencjom cesarskiego cięcia, takim jak:

  • zrosty/głębokie zrosty – mogą powstać w miejscach cięcia na skutek sklejenia się poszczególnych tkanek/powłok. Dlatego tak ważnym elementem procesu gojenia się rany po cesarce jest utrzymanie przesuwalności naruszonych powłok względem siebie. Dotyczy to szczególnie powięzi, która otacza wszystkie mięśnie i narządy.
  • blokada powięzi – unieruchomienie tej tkanki (w trakcie cesarki powięź zostaje przecięta i zszyta) grozi ograniczoną ruchomością poszczególnych mięśni, więzadeł czy stawów oraz stanami bólowymi. Przykurczona, usztywniona powięź może powodować bóle w miednicy, ból pleców, a nawet głowy. Może wpływać negatywnie na pracę mięśni poprzecznego i prostych brzucha.
  • ciągnące szwy na skórze i powięzi – ból podczas ruchu sprawia, że nieświadomie zaczynamy się garbić, zmienia się tym samym nasz wzorzec postawy i ruchu. To z kolei może skutkować bólami pleców.

Czasami praca nad blizną poza efektami czysto fizjoterapeutycznymi przynosi też dobre rezultaty w sferze psychicznej. Dotyczy to zwłaszcza kobiet, które z różnych powodów mają trudności z zaakceptowaniem faktu, że urodziły przez cesarskie cięcie. Wiele z nich nie potrafi oswoić się ze swoją blizną. „Bliznoterapia” może odmienić to nastawienie.

 

Autor:
Katarzyna Kopecka,
trener medyczny
trener personalny kobiet

Fot: internet

 

 

 

Close Menu
×

Koszyk