Kiedy pojawia się rodzeństwo
Happy child holding belly of pregnant woman

Kiedy pojawia się rodzeństwo

Dzieci, dzieci, dzieci… Gdy jest się mamą, to temat dzieci – chcąc nie chcąc – zawsze gdzieś tam wypłynie w rozmowie. Ba! To właściwie prawie pewne, że rozmowa między mamami w końcu „zejdzie na dzieci” . Ale czy to dziwne? Nieprofesjonalne? Pretensjonalne?
Nie dla mnie. Mam dzieci i nic, co z dziećmi związane, nie jest mi obce.

O dzieciach rozmawiać uwielbiam, a jak jeszcze mam możliwość porozmawiać ze specjalistą, to dopiero robi się ciekawie. A tak się składa, że w skład zespołu Szkoły Cesarskiego Rodzenia wchodzi wspaniała psycholog – Kaja Kowalska-Kryś, która w ramach programu naszej szkoły oswaja mamy z porodem przez cesarskie cięcie.
Ja postanowiłam zapytać ją o coś innego, mianowicie o sytuacje, gdy w życiu jedynaka pojawia się rodzeństwo. Może dlatego, że dziś mam w pamięci, jak było u nas?

A było tak: gdy narodziła się córka, syn miał 3,5 roku. Na początku był zachwycony – wybrał siostrze imię, dostał od niej klocki „na powitanie”. Po kilku miesiącach u syna nastąpił emocjonalny regres. Mieliśmy w domu niemowlę i dwulatka, który ciągle domagał się noszenia. Było ciężko (dosłownie i w przenośni). Nabawiłam się rozejścia mięśnia prostego, ale na szczęście – po jakimś czasie – syn oswoił się z nową sytuacją.
Czy musiało tak być? Czy dzieci zawsze tak reagują, gdy pojawia się rodzeństwo? Za mała różnica wieku? Za duża? Może gdzieś popełniliśmy błąd?
Zasypałam naszą panią psycholog pytaniami, a teraz – za jej zgodą – dzielę się z Wami odpowiedziami.

Na początku usłyszałam, że przede wszystkim trudno o uniwersalną poradę. „Myśląc o starszaku w sytuacji pojawienia się rodzeństwa – mówiła Kaja – należałoby odnieść się do tego, co wiemy o konkretnym dziecku. Co wiemy o jego temperamencie, najbliższych, sytuacji rodzinnej, wartościach wyznawanych w rodzinie, systemie wychowawczym…”
Warto o tym pamiętać , czytając odpowiedzi.

1. Różnica wieku. Kiedy jest lepiej dla starszego dziecka – czy jeśli jest mała (ok.2-4 lat), czy jeśli jest duża (5 lat i więcej)?

Generalnie powszechnie można spotkać się z swoistą presją i przekonaniem graniczącym z pewnością, że posiadanie dzieci w małym odstępie czasu jest najlepsze – bo im dłuższa przerwa, tym bardziej nie będzie nam się chciało zdecydować na kolejne dziecko, bo dwójka będzie się lepiej chowała itd. Często przedstawiane są tylko zalety takiego wyboru. Potem nagle rzeczywistość zaskakuje rodziców na przykład w sytuacji, kiedy płaczący 1,5 roczniak chce być koniecznie noszony przez mamę w 7 miesiącu ciąży, lub kiedy starszak budzi się jeszcze w nocy i ma etap totalnej „mamozy”, a mama w tym czasie karmi niemowlaka…lub kiedy małżeństwo nie dostosowało się jeszcze do nowego porządku życia rodzinnego, a na to pojawia się druga pociecha wnosząc nowy chaos kolejnych obowiązków i odpowiedzialności.

Na pytanie o najlepszą różnicę wieku nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każda różnica wieku niesie za sobą konsekwencje – i te pozytywne i te negatywne. Trudno to wartościować.

Mała różnica wieku (1-2 lata)
Jest o tyle korzystna, że maluch-starszak nie zdążył się jeszcze mocno przyzwyczaić do bycia jedynakiem. Pojawienie się rodzeństwa nie jest więc dla niego tak dużą zmianą jak dla starszych dzieci. Szybko zyskuje też kompana do wspólnych zabaw, uczy się komunikacji i współpracy w grupie. Natomiast to, co może być trudniejsze i rzucać cień na przytoczone zalety, to zmęczony wymagającymi i mało samodzielnymi maluchami rodzic. Często mniej kreatywny czy bardziej nerwowy, mniej dostępny dla dziecka.

Różnica 3 -5 lat
Trudno przewidzieć, jak będzie. Wszystko zależy od m.in.:
• temperamentu dziecka,
• tego, ile uwagi rodzica potrzebuje na co dzień,
• jego samodzielności,
• tego, jak znosi odmowy rodzica, kiedy ten nie może poświęcić uwagi. (Z chwilą pojawiania się rodzeństwa, starszakowi może być jeszcze trudniej. Wcale nie będzie reagował lepiej. Wręcz przeciwnie – może domagać się większej uwagi np. przez intensyfikowanie negatywnych zachowań lub regres rozumiany jako powrót do niemowlęcych zachowań).

Może być też tak, że starszak przyjmie w relacji rolę starszego, czyli tego, który wykaże się zrozumieniem i chęcią pokazania siebie jako przewodnika. Jednak taki rodzaj rozumienia pojawia się raczej u dzieci bliżej 4-5 roku życia. Z reguły trzylatek jest już dość samodzielny, buduje swoją autonomię i nie potrzebuje tyle uwagi co dwulatek, natomiast trudno mu zrozumieć konieczność poczekania czy dzielenia się uwagą mamy. Naturalny w tym okresie rozwoju egocentryzm nie ułatwia zaakceptowania nowej sytuacji.

Różnica 5 lat i więcej…
W zasadzie jest to taka różnica wieku, gdzie można mówić już trochę o 2 jedynakach. Przy takiej różnicy wieku potrzeby dzieci są bardzo różne, trudno o wspólną zabawę i w związku z tym o nawiązanie bliskiej relacji. Starsze dziecko może złościć się na młodsze, gdy to zabiera mu zabawki lub wkracza w jego zabawy z zaproszonymi rówieśnikami. Sytuacja taka wymaga sporo wyrozumiałości i cierpliwości od starszaka, ale uczy go też opiekuńczości i odpowiedzialności.

2. Jak przekazać dziecku wiadomość o mającym pojawić się bracie lub siostrze?

Jestem zwolenniczką szczerego, prostego, dostosowanego do naszego rozmówcy sposobu mówienia zarówno o kwestiach dotyczących narodzin jak i śmierci.

O tym, co ma się wydarzyć, warto poinformować dziecko już na początku ciąży, zanim ciało mamy zacznie się zmieniać. Ważne, aby rodzic pamiętał, że reakcje na wiadomość mogą być różne. Dziecko niekoniecznie musi okazywać radość na wieść o mającym pojawić się rodzeństwie, ale w żadnym wypadku rodzic nie powinien negować uczuć dziecka, a próbować je zrozumieć i zaakceptować. Warto pamiętać, że emocje mogą się zmieniać – z czasem pierwszą złość może zastąpić radość i ekscytacja, tak samo jak radość może zmienić się w rozczarowanie. Ważne jest, aby cierpliwie, zgodnie z prawdą i językiem dostosowanym do dziecka – odpowiadając na ewentualne pytania – być obecnym, nie odwracać uwagi od niewygodnych dla nas emocji, pytań czy zachowań dziecka.
Można też posiłkować się książkami dla dzieci o pojawieniu się rodzeństwa. Osobiście polecam „Czekamy na dzidziusia”.

9 miesięcy to sporo czasu na rozmowy i przygotowanie starszaka do nowej sytuacji. Warto zabierać go na wizyty z USG, pokazać zdjęcia USG z czasu pierwszej ciąży, filmy czy zdjęcia zrobione w okresie ciąży i pierwszych miesięcy życia starszaka, znaleźć pierwsze zabawki, ubranka, zaangażować w przygotowania do pojawienia się noworodka poprzez wspólne zakupy potrzebnych rzeczy czy urządzanie przestrzeni dla nowego członka rodziny.

3. Jak powinni zachowywać się rodzice względem starszego dziecka, gdy już urodzi się drugie?

W sytuacji pojawienia się rodzeństwa dotychczasowy jedynak zmienia status i awansuje na starszaka. Wtedy też często pojawia u rodziców pokusa, aby traktować starsze dziecko bardziej dorośle i wymagać od niego więcej. Tymczasem ono nadal pozostaje dzieckiem, czasami jeszcze maluchem. Na przykład taki dwulatek (szczególnie w okresie nasilonego lęku separacyjnego) czy trzylatek emocjonalnie nadal, a czasami z większym nasileniem niż noworodek, potrzebuje uwagi i bliskości mamy.
Wraz z pojawieniem się brata lub siostry życie dotychczasowego jedynka zupełnie się zmienia. Należy pamiętać, że adaptacja do nowej sytuacji to proces, który może przebiegać bardzo różnie. Co więcej jest to proces, w którym uczestniczy cała rodzina i każdy jej członek może potrzebować wsparcia i zrozumienia dla tego, co się w nim pojawia.

Rodzice powinni być przygotowani na to, że może pojawić się zazdrość czy agresywne zachowania ze strony starszaka, co generalnie nie jest odosobnioną reakcją.
Mądra interwencja rodzica rozwiązująca konflikty pomiędzy rodzeństwem nie powinna skupiać się na dawaniu kar starszemu, a na zapewnieniu bezpieczeństwa i następnie koncentracji na aktualnych emocjach, trudnościach, uczuciach dziecka. Dopiero gdy te są zaopiekowane, rodzic może przedstawić starszemu perspektywę młodszego dziecka w danej sytuacji. To daje szansę na podejście z troską i empatią do rodzeństwa.

Pragnieniem rodziców jest też często, aby relacje między rodzeństwem były bliskie. Warto pamiętać jednak, że dzieci wcale nie muszą się lubić. Pewnie się pokochają i tak, ale nie jest to ich obowiązkiem. Warto pamiętać, że dziecko, które nie lubi swojego brata czy siostry nie jest złe, ale ma do tego prawo.

Kolejną ważną rzeczą w komunikacji ze starszakiem jest to, aby nie pokazywać – szczególnie na początku – że sytuacja pojawienia się młodszego rodzeństwa może nieść ze sobą straty czy nieprzyjemne konsekwencje. (Nie mówmy: „nie kupię ci piasku kinetycznego, bo maluch może go zjeść”). To o tyle ważne, że nie generuje negatywnych emocji u starszaka względem młodszego i nie stawia niemowlaka w roli tego, który znowu coś zabrał lub ograniczył…

Close Menu
×

Koszyk