Smoczek okiem logopedy

Smoczek okiem logopedy

 

Rozmowa z logopedą Alicją Kopertyńską

 

Smoczek. Taki do uspakajania dziecka, żeby zasnęło, nie płakało, nie marudziło. Podawać dziecku czy nie podawać?

Alicja Kopertyńska: Jeżeli jest taka konieczność – to tak. Moje dzieci akurat nie chciały ssać smoka, ale są dzieci z mocnym odruchem ssania. Takie dzieci często chcą być przystawiane do piersi,  ssą kciuk, pościel, są niespokojne. Dla nich smoczek jest odpowiedni.  Smoczek warto podawać dzieciom szczególnie wtedy, gdy zaczynają ssać kciuka. Dlaczego? Ponieważ w przyszłości dziecku łatwiej rozstać się ze smoczkiem niż oduczyć ssania kciuka, który zawsze jest „pod ręką”.

Jeśli więc musimy, podajemy  smoczek. Jak długo? Aż dziecko samo z tego nie zrezygnuje? Wyrośnie?

AK: Przyjmuje się, że smoczek należy odstawić, gdy dziecko skończy 8 miesięcy, a najpóźniej między 1,5 -2 rokiem życia. Moim zdaniem o odstawieniu smoczka rodzice powinni zacząć myśleć z chwilą, gdy u ich pociechy pojawią się pierwsze zęby. Do tego czasu niemowlę powinno pięknie ssać – a jeśli ma problemy ze ssaniem, to może mieć w przyszłości problemy z wymową np.  głosek tylnojęzykowych, czyli [k],[g], [ch]. Jednak  gdy tylko zaczną pojawiać się zęby, dziecko powinno już nie tylko ssać, ale przede wszystkim gryźć. Gryzienie, jedzenie stałych pokarmów bardzo dobrze wpływa na rozwój szczęki, a tym samym – aparatu mowy. Jest wręcz konieczne do prawidłowego rozwoju mowy.

Co się stanie, jeśli rodzice to zbagatelizują? Dziecko ssie smoczek, kiedy chce i jak długo chce. Śpi ze smoczkiem, czasem i rozmawia.

AK: Wtedy z pewnością pojawią się wady zgryzu, złe ułożenie języka, a co za tym idzie –  wady wymowy. Nadużywanie smoczka, ale i też – co warto podkreślić – butelek ze smokiem, kubeczków z dziubkami ma, niestety, złe następstwa. Przykładowo są to: zgryz otwarty, problem z odpowiednim napięciem mięśnia okrężnego ust, seplenienie międzyzębowe, seplenienie boczne. W pierwszym przypadku wada powstaje na skutek złego ułożenia języka – język wypycha przednie zęby. To złe ułożenie języka względem podniebienia często jest spowodowanego właśnie długotrwałym ssaniem – smoczka, kciuka, smoka od butelki. W drugim przypadku, przy słabym napięciu  mięśnia okrężnego ust obserwujemy niedomykanie, opadanie buzi. Jak ja to mówię: buzia jest mało zwarta, dziecko ma „gapciowaty wyraz twarzy”.  Na tyle nawet, że może dochodzić  do bezwiednego ślinienia.  Seplenienie międzyzębowe lub boczne – wady związane z nieprawidłowym ułożeniem języka – to z kolei najtrudniejsze do korekcji wady wymowy. Wychodzenie ze seplenienia może trwać nawet od 2 do 3 lat. Poza tym „smoczkowe” dzieci mają problemy z gryzieniem twardych pokarmów. A złe gryzienie  to nieprawidłowy rozwój mięśni szczęki, co oczywiście nie pozostaje bez wpływu na wymowę.

Dużo różnych zależności…

AK: To prawda. Na wymowę, kształtowanie się aparatu mowy dziecka wpływa wiele czynników. Z pewnością należą do nich: smoczki, kubki z dziubkami – ale tylko w sytuacji, gdy są nadużywane. A poza tym decydują też: geny, sposób oddychania, sposób jedzenia, zachowywanie higieny jamy ustnej, rozwój psychosomatyczny, środowisko, w którym dorasta dziecko.  Dlatego w swojej pracy zwracam uwagę nie tylko na to, czy dziecko ssało smoczek, ale też na to, czy na przykład nie ma skróconego wędzidełka podjęzykowego, ponieważ zbyt krótkie wędzidełko uniemożliwia swobodne poruszanie językiem. Czy oddycha przez nos czy przez otwartą buzię? Sposób oddychania wpływa na wytworzenie właściwego  ciśnienia w jamie ustnej.  Przy oddychaniu nosem język  unosi się do góry i nie napiera na zęby.  W momencie oddychania ustami język leży na dnie jamy ustnej, co powoduje m.in.  wady zgryzu. Sprawdzam też ogólną kondycję fizyczną dziecka, ponieważ problemy ze zgryzem czy z otwartą buzią mają też dzieci z wadami postawy, zgarbione, ze słabym napięciem mięśniowym.  Wielu pacjentów kieruję także na zajęcia sensomotoryczne (SI).

 

Porady logopedy

 

·         Jeśli wybierasz smoczek dla dziecka, zwróć uwagę na to, aby był płaski przy nasadzie i lekko zaokrąglony przy końcu. Smoczek nie może być duży i okrągły. Musi być giętki i elastyczny.

 

·         Jeśli dziecko ma już pierwsze ząbki wymień butelkę ze smoczkiem na kubek 360° i łyżeczkę. Łyżeczką napoisz i nakarmisz dziecko bez utrwalania złych odruchów. Pamiętaj tylko, aby dziecko mogło samo ściągać jedzenie z łyżeczki. To wspaniałe ćwiczenie dla warg!

 

 

 

Alicja Kopertyńska – logopeda, terapeuta zaburzeń miofunkcjonalnych. Specjalizuje się w korekcie wad wymowy u dzieci i dorosłych. Pracuje z pacjentami ortodontycznymi  w Dolnośląskim Centrum Ortodontyczno – Implantologicznym Ortodent we Wrocławiu, a także prowadzi własną praktykę logopedyczną. Do problemów z wymową podchodzi w sposób holistyczny – współpracuje ze specjalistami z zakresu ortodoncji, neurologopedii, psychologii, fizjoterapii oraz laryngologii.

Jedenastoletnie doświadczenie sceniczne wykorzystuje w prowadzeniu szkoleń i wykładów dotyczących poprawnej wymowy i wystąpień publicznych.

Prowadzi także zajęcia na kierunku logopedia we Wrocławiu.

Prywatnie mama dziesięcioletniego Kuby i siedmioletniego Karola.

 

Foto: internet

 

 

 

 

 

 

 

Close Menu
×

Koszyk